A/C
podgrzewane fotele oraz kierownica
elektrycznie regulowane fotele
nawigacja
zmieniarka na 6 CD
Przestronność/praktyczność
Choć nadwozie XF-a jest zupełnie nową konstrukcją, to przy tworzeniu go wykorzystano elementy wzornicze ze starszych modeli Jaguara. We wnetrzu znajdziemy nietypowe rozwiązania, jak: obrotowe pokrętło służące do zmiany biegów, przycisk start/stop czy obrotowe kratki wlotów powietrza. Elementy te na pierwszy rzut oka wydają się być niepraktyczne, ale w rzeczywistości ich obsługa szybko staje się intuicyjna i wygodna. W oryginalnym wnętrzu miejsca jest pod dostatkiem. Narzekać mogą tylko pasażerowie tylnej kanapy, nad głowami których jest niezbyt dużo przestrzeni.
Osiągi/prowadzenie
Osiem cylindrów w silniku 4.2/300 KM, ustawionych w systemie widlastym nie tylko pięknie brzmi, lecz także szybko rozpędza ważącą 1,8 tony limuzynę. Komu mocy braknie, może wybrać 416-konną wersję z kompresorem. 6-stopniowy „automat” pracuje szybko i bez szarpnięć. Do dużej mocy silnika dobrze zestrojono podwozie. Układ kierowniczy bardzo posłusznie wykonuje polecenia kierowcy. Nawet gwałtowne zmiany kierunku nie są w stanie łatwo wytrącić auta z obranego kursu. Nad bezpieczeństwem podróżnych czuwa skuteczny układ hamulcowy oraz seryjne ESP.
Do wyboru są także słabsze i oszczędniejsze jednostki napędowe: 3-litrowa benzyna V6 o mocy 238 koni oraz jednostka wysokoprężna 2.7 V6/238 KM.
Komfort/wyposażenie
Jeśli myślisz, że nowy model XF to luksusowe auto do wożenia prezesa na tylnym fotelu, jesteś w błędzie. Nastawione na sportową jazdę podwozie nie pozostawia aż tak wielkich rezerw w komforcie jak poprzednik. Poziom oferowanego wyposażenia typowy dla limuzyn tej klasy.
Cena/spalanie
Modele tego segmentu z założenia nie należą do tanich. Cena XF na tle niemieckich rywali nie jest z pewnością okazyjna. Również w kategorii zużycia paliwa silnik 4.2 V8 nie daje powodów do zadowolenia. Dziwi wymaganie producenta, który nakazuje jeździć często Jaguarami na przegląd.